Schody, schody, schody…
Od kilku tygodni słyszę od Tereski o schodach i schodach. Ale co to za schody? Z tym już było cięzko. Niby jakiś las, strome, do wchodzenia. Pokazała mi jedno zdjęcie zrobione gdzieś z tarasu widokowego, z którego schodów widać nie … Continue reading Schody, schody, schody…