Chicago Humanities Festival (1)

Przyszła jesień, a to oznacza, że pora na jesienną edycję Chicago Humanities Festival. Kiedyś tylko wzdychałam przeglądając ich program w Internecie. Ciekawych spotkań było kilka a bilety na nie były drogie. Teraz trochę się zmieniło. Są dwie edycje festiwalu – wiosenna i jesienna. Ta wiosenna jest nieco krótsza – od kwietnia do maja. Za to jesienna trwa od września do grudnia. Bilety na spotkania można już kupić za 20-40 dolarów, więc nie jest bardzo drogo, a można też je wygrać! (O tym będzie nico niżej). Chociaż, jakbym chciała pójść na wszystkie interesujące mnie spotkania i wydarzenia z ich bogatego kalendarza, to parę stówek spokojnie bym wydała…

Zacznę od wiosennej edycji festiwalu, bo zdjęcie główne jest właśnie z maja. Zanim usłyszeliśmy Hillary Clinton, to poszliśmy na spotkanie z Katie Porter. US Representative, z Kalifornii. Może kiedyś przemknęła mi w wiadomościach, ze swoją słynną białą tablicą, ale jakoś nie utknęła mi w głowie za bardzo. Ale to spotkanie prowadził David Axelrod! I tu muszę wspomnieć o wygrywaniu – Peter wygrał bilety na to spotkanie na stronie Do312. I tak ruszyliśmy do Venue SIX10 w sobotę, 29 kwietnia. Na zdjęciach wygląda to tak (jako, że byliśmy trochę późno, to trafiły nam się najlepsze miejsca z przodu, zarezerwowane dla ludzi, którzy nie przyszli):

A dodatkowo można tego posłuchać. Całego godzinnego spotkania. Bo David Axelrod nagrał je na swój podcast “The Axe Files“:

>>TUTAJ<<

Świetna rozmowa! Z kobietą, która stara się coś w tej politycznej zawiłości jednak zrobić na plus. A jej przeciwnicy, jak już nie mają argumentów, to wyzywają ją od otyłych. Klasyk, niestety.

Przy okazji Katie Porter podpisywała swoją książkę, ale jakoś się zagapiliśmy i nie zostaliśmy po spotkaniu. Wielka szkoda.

A niemal miesiąc później, 22 maja, poszliśmy na spotkanie z Hillary Clinton! Tak! Z Hillary Clinton. Jak zobaczyłam to na stronie festiwalu i jeszcze miejsce, w którym się ono odbywało – Riviera Theater, jakiś blok od naszego domu – to nie mogłam nie pójść! No ile razy w życiu zwykłemu człowiekowi trafi się posłuchanie na żywo Hillary Clinton? Sporo ludzi zadało sobie to samo pytanie:

Tym razem miejsca mieliśmy nieco dalej od sceny. Ale w sumie to tylko sprawiło, że mój pixel niezbyt dobrze poradził sobie z zoomem. Reszta to rewelacja! Secretary Clinton powiedziała tyle ważnych słów o naszej rzeczywistości, że można by z tego napisać kolejną grubą książkę, tylko szkoda, że ci, którzy powinni ją przeczytać, to po nią nawet nie sięgną. Spotkania można w całości posłuchać na kanale YouTube festiwalu:

Bardzo polecam! Niestety nie było podpisywania książki po tym spotkaniu. Może kiedyś, przy innej okazji. Tylko… ile razy w życiu zwykłemu człowiekowi trafi się posłuchanie na żywo Hillary Clinton?

Jedyne, co zmieniłabym na tym spotkaniu to prowadzącą Charlotte Alter z magazynu “Time”. Ale i tak warto posłuchać Hillary Clinton. Jakie kobieta ma poczucie humoru, jaki dystans do wielu rzeczy, które zdarzyły się w jej życiu, a przede wszystkim jaką ma mądrość polityczną. Trzeźwo ocenia to wszystko i nie boi się mówić tego, co myśli. W sumie jest w takim momencie, że nie musi się bać mówić czegokolwiek. Ale podziwiam ją, że znalazła w tym całym chaosie miejsce dla siebie.

Później nastąpiła przerwa w festiwalu.

W międzyczasie, 10 maja, wybraliśmy się też na spotkanie z Tomem Hanksem. To akurat nie była część Chicago Humanities Festival, ale impreza zorganizowana przez Radio WBEZ. Wieczór prowadził znany z “Wait Wait Don’t Tell Me…Peter Sagal. Dwa dobre nazwiska, które zagwarantowały rewelacyjny wieczór. Ale miejsce spotkania… Auditorium Theatre – wysoko, stromo… Byłam tam pierwszy raz i bardzo mi się nie podobało.

Ale Tom Hanks, wiadomo. Ciekawy rozmówca. Promował swoja pierwszą powieść:

No i jesienna edycja Chicago Humanities Festival. Tak średnio to chciałabym pójść na prawie wszystkie spotkania z ich kalendarza, ale pomijając finanse, to nawet niemożliwe logistycznie. Kiedy jednak trafił się taki dzień, kiedy w tym samym miejscu odbyły się dwa spotkania z rewelacyjnymi kobietami, to trzeba było pójść. Wrzesień przyniósł więc dwie nowe książki z autografami do kolekcji i do stosika czekającego na przeczytanie! Oto one:

Najpierw na scenie pojawiła się Naomi Klein – kanadyjska pisarka, dziennikarka i działaczka społeczna. Możecie ją znać dzięki książce “No Logo” wydanej w 1999 roku. Uznawana jest za manifest ruchów alterglobalistycznych i antyglobalistycznych. Przyznam się, że jeszcze nie miałam okazji przeczytać… Aż wstyd! Do Chicago przyjechała ze swoją najnowszą książką “Doppelganger: A Trip into the Mirror World“. To taka mieszanka reportażu politycznego, analizy kulturowej naszego współczesnego świata i doświadczeń autorki z własnego życia, kiedy to mylono ją z… Naomi Wolf. Ta druga Naomi to jest temat wręcz stworzony dla psychiatrów, ale nie będziemy się tutaj rozwodzić. Spotkanie prowadziła V (Eve Ensler). Było oczywiście podpisywanie książki. Nie omieszkaliśmy wspomnieć przy tej okazji autorce, że jedna z jej książek poleci do Polski. A przy okazji tych polskich wątków, to Naomi Klein wymówiła bezbłędnie moje imię i przyznała, że wie jak to zrobić, bo ma w Kanadzie przyjaciółkę, Polkę, o imieniu Ewa! Taki fajny akcent.

Reszta wieczoru należała do Zadie Smith! I tutaj zadam moje ulubione pytanie: No ile razy w życiu zwykłemu człowiekowi trafi się posłuchanie na żywo Zadie Smith? W dodatku jak czyta fragment swojej nowej książki “The Fraud” (Która u mnie też dołączyła do stosiku “do przeczytania”… ):

A reszta wieczoru to była bardzo brytyjska rozmowa, którą prowadził Chris Abani. Ale szacunek dla Zadie Smith także za rozdawanie autografów. Grubo po 9 pm zakończyło się samo spotkanie, a patrząc po kolejce ludzi z książkami, to ona musiała to wszystko podpisywać gdzieś tak do 11 pm. Sami staliśmy chyba z 40 minut. I znów jedna książka poleciała do Polski, z autografem dla Jolka. A przy okazji pogadaliśmy z Zadie Smith na temat emigracji – dlaczego do USA a nie na Wyspy Brytyjskie. Tak, ona jeszcze z każdym przez chwilę gadała! Niesamowita postać!

I to na razie tyle, ale jeszcze nie koniec. W październiku idziemy jeszcze na spotkanie: Latino Photojournalists Sebastián Hidalgo and Luis C. Garza, a w listopadzie: Adam Kinzinger on the January 6th Insurrection. Woo hoo! To będzie mega! Ale nie wykluczam, że to nie jest wszystko, co zakupiłam na stronie festiwalowej. W kalendarzu maja jeszcze m.in.: Will AI Kill Creativity? oraz Dr. Joy Buolamwini on Artificial Intelligence and Discrimination – bardzo teraz by się chciało posłuchać o AI…

Ale już na pewno na tym moim blogu szykuje się wpis numer 2 o #CHF

Zdjęcia: Ewa Malcher/ewamalcher.com
© Ewa Malcher, 2023. All Rights Reserved
#teampixel #teamnikon

Leave a comment