Chciałam napisać o Howardzie Reichu, bo zobaczyłam ostatnio niesamowitą OPERĘ jego autorstwa. Ale żeby o nim napisać, to muszę napisać o Zbigniewie Bzdaku. Oba te nazwiska łaczy „Chicago Tribune”…
To musiało być, a nawet nie musiało, ale na pewno było ze 20 lat temu, kiedy nabyłam sobie pierwsze egzemplarze „Chicago Tribune”. To była prasowa potęga w Wietrznym Mieście. Właściwie tutaj rządziły dwie gazety – Chicago Tribune i Chicago Sun-Times. Ta pierwsza uważana za bardziej konserwatywną, druga za nieco bardziej liberalną. Kupowałam od czasu do czasu. Obie. I w Tribune trafiłam na zdjęcia podpisne: Zbigniew Bzdak/staff photographer… co oznaczało, że pracuje dla ChT, a nie tylko wzięli sobie jego zdjęcia do druku… Fiu fiu! To było coś. Polak w Tribune! Chicałabym kiedyś poznać tego gościa…. Tak sobie pomyślałam.
I w 2015 r. się udało. Polish Museum of America miało wtedy wystawę “Between the lines, Poland” (Na marginesie… Polska). To była wystawa zdjęć Stanisława Kulawiaka i Grupy Twórczej SEM. Członkiem tej grupy był Zbigniew Bzdak. To były zdjęcia Polski z lat 1974-1990. Pamiętamm, że atrakcją była mega fotografia kolejki, która za czymś tam stała w PRL-u, a zdjęcie było powiększone do rozmiarów naturalnych! Trochę mi zajęło dziś, żeby odszukać zdjęcia z tej wystawy.



I na tej wystawie w Muzeum był oczywiście Zbigniew Bzdak. Ale był też Howard Reich – pasjonat jazzu i krytyk muzyczny “Chicago Tribune”. Poznałam obu! Pamięta, że zdziwiłam się jak Bzdak dobrze mówił po polsku! Reich nie mówił ;)
Ale wiecie jak to jest. Impreza taka, może niezbyt tłoczno, ale trochę ludzi jest, każdy kogoś tam komuś przedstawia, ludzie mili, ale pewnie zapomną…
Nie zapomnieli. Zbigniew Bzdak to pewnie dlatego, że Piotrek jakoś potem ożywił kontakt z nim…
Spotkałam go na polskiej paradzie w 2019 roku:

I mnie pamiętał! Pamiętam, że bardzo miło się przywitał ze mną!
A Howarda Reicha przedstawiła mi Ala Otap. Wtedy w muzeum. Tam grał zespół jej znajomego muzyka – jazzowy i Howard Reich też śledził ich poczynania. Pasjonat jazzu!
2019 rok w ogóle był taki obfitujący w różnego rodzaju pozytywne wydarzenia. Wtedy jeszcze w czerwcu odbywał się festiwal literacki Printers Row Lit Fest pod patronatem “Chicago Tribune”. Jednym z ostatnich spotkań podczas festiwalu było spotkanie z Howardem Reichem, który mówił o swoim spotkaniu z Elie Wieselem i wtedy jego najnowszej książce “The Art of Inventing Hope. Intimating Conversation with Elie Wiesel“. Wtedy też poznałam historię matki Howarda. Kobieta przeżyła Holocaust i obóz koncentracyjny, a po 60 latach, już tutaj w Stanach wróciły do niej demony przeszłości. Klasyczne PTSD, którego doświadcali wszyscy Ocaleni i w związku z którym nikt nie oferował im żadnej pomocy…
Zrobiłam na tym spotkaniu bardzo niewyraźne zdjęcie Howardowi Reichowi ;) Ale książkę z autografem mam do dziś! Czytam ją sobie od nowa teraz!

Ale na szczęście był tam ze mną Piotrek i zdjęcia zachowały się porządne z tego ;)



W sierpniu 2022 roku, w ramach Grant Park Music Festival, w Cultural Center odbył się pokaz filmu “For the Left Hand” (Na lewą rękę) o niesamowitym pianiście Normanie Malone. Ponieważ Malone ma tylko jedną sprawną rękę, a jest wybitnym pianistą, to gra koncerty na jedną rękę! Film dokumentalny o nim powstał zainspirowany artykułami Howarda Reicha. Wybraliśmy się na ten pokaz. Zresztą już wcześniej zobaczyłam ten film online. Ale w kinie to jest w kinie! No i historia Malone jest niesamowita! Dodatkowo bohater tego dokumentu zagrał wtedy na żywo!


Ale wracając do historii matki Howarda – Soni. On zrobił o tym film “Prisoner of Her Past. Discovering a Secret Holocaust Story“. Zobaczyłam go dopiero niedawno na kanałe WTTW 11. Bo jakoś wcześniej nie wpadłam na pomysł, żeby poszukać go online, a okazało się, że można go sobie wypożyczyć lub nabyć! Ale lepiej późno niż wcale! Dokument wbił mnie trochę w fotel. Historia tego, jak Howard Reich próbuje odkryć i poskładać przeszłość swoich rodziców, szczególnie matki, do której po 60 latach powróciły demony wojny… Dzieci Ocalałych nie mają łatwo. Podobną historię z próbą ujarzmienia przeszłości rodziców i zrozumienia jej, ma John Guzlowski, amerykański pisarz polskiego pochodzenia. Jego rodzice przeżyli obóz i z traumą zmagali się do śmierci.
W każdym razie ten dokument zrobił na mnie wrażenie. Howard pojechał do Polski i na Ukrainę, by odnaleźć korzenie swoich rodziców. Był nawet w miejscu masowej egzekucji Żydów, które teraz jest po prostu drogą wśród pól w małej miejscowości na Ukrainie… o ile dobrze pamiętam, albo wschodnie krańce Polski…. Muszę sobie ten dokument zobaczyć jeszcze raz.
I teraz Howard Reich zabrał się ponownie za historię swojej mamy i powrócił do Elie Wiesela. Napisał bowiem libretto do opery “The Dialogue of Memories“. W Chicago można było ją zobaczyć przez dwa dni – majowy weekend 23-24. Wybraliśmy się w sobotę, 23 maja. Kameralna sala Studebaker Theater w Fine Arts Building przy Michigan Ave. Pierwszy raz tam byłam! Co tylko uświadamia mi, że po 22 latach nadal sporo jest do odkrycia w Chicago!

Aż prosiło się, żeby o tym napisać, bo wydarzenie jak na Memorial Day Weekend było wielkie. Zazwyczaj ten weekend kojarzy się z grillowaniem i rozpoczęciem sezonu letniego w mieście, a my poszliśmy do opery!

Przetłumaczyłam to nawet na angielski, żeby Howard Reich mógł przeczytać. Mam to na swoim substack:

Howard Reich już przeczytał :) Wymieniliśmy sporo email od wczoraj. Dostanie jeszcze papierowe wydanie pocztą. Na pamiątkę.
Dobry news jest taki, że właśnie kończy się montować filmowa wersja tej opery! Więc jest szansa, że to dotrze do większej ilości widzów. Ale jeśli będziecie mieli okazję to zobaczyć – nie wahajcie się! Warto!
I pomyśleć, że to wszystko dlatego, że kiedyś tam, dwadzieścia lat temu kupiłam “Chicago Tribune”…
Zdjęcia: Ewa Malcher/ewamalcher.com
© Ewa Malcher, 2025. All Rights Reserved
#teampixel #teamnikon




